Przejdź do głównej zawartości

polsko niemieckie: Wszystkie moje troski i kłopoty - Nimm, O Herr, die Gaben, die wir bringen

1.    Wszystkie moje troski i kłopoty         

W Twoje ręce składam, Panie mój.           
Bardzo cieszę się, że właśnie nas wybrałeś,
Byśmy idąc nieśli imię Twe.               

2. Zawsze chciałem zostać apostołem,
Było to pragnieniem w sercu mym.
Gdy pozwolisz, to będziemy głosić Ewangelię,
Aby imię Twe znał cały świat.

3.    Przyjmij dzisiaj Panie nasze dary,
Pobłogosław wino to i krew.
Wszystko co czynimy, wszystko co śpiewamy,
Przyjmij w darze dobry Boże nasz.

4.    Karmisz mnie codziennie Swoim ciałem
Poisz mnie przedziwnie swoja krwią
Uczysz mnie codziennie mądrości, Swoim słowem
Żebym wreszcie poznał miłość Twą.


1.    Nimm, O Herr, die Gaben, die wir bringen.

Sieh auf uns und segne Brot und Wein.
Was wir beten und was wir singen,
soll allein für Dich unsre Opfergabe sein.

2.    Laß uns alle Deine Jünger werden.
Wer sein Leben mit Dir wagt gewinnt.
Denn durch dieses Brot schenkst Du uns Leben,
selbst wenn wir in dieser Welt gestorben sind.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pływać każdy możne ...

... jeden lepiej, drugi trochę gorzej ... Jestem pod wrażeniem: chęci, zapału I odwagi, gdyż pływanie z ręką w gipsie na pewno do najłatwiejszych nie należy.

Zjazd linowy

Będąc w tym roku w Bieszczadach skusiłam się na zjazd linowy. Fajna sprawa, zwłaszcza, ze lina rozciągnięta jest nad wodą zalewu solińskiego, co jeszcze bardziej podnosi adrenalinkę… Ach… do odważnych świat należy …

Odpowiedzialność

Dwaj młodzi ludzie, studenci, jesienią tuz przed egzaminem magisterskim wybrali się na wycieczkę w góry. Chodzili, zwiedzali, wdrapywali się na szczyty i schodzili w doliny. Nocowali w schroniskach lub wiejskich chatach. Pewnego dnia, a raczej wieczoru dotarli w taką partię gór, której zupełnie nie znali, i zgubili się. Zakopane Zblizał się wieczór. Groził im nocleg na gołej ziemi i w bardzo niskiej temperaturze. Dlatego z mozołem i niemałym trudem przedzierali się przez las z nadzieją, ze w końcu dotrą do jakiejś drogi i wioski. Nagle w ciemnościach zobaczyli światło i zaczęli iść w jego kierunku. Doszli do wysokiego, potęznego muru. Trochę zdziwieni, zaczęli posuwać się wzdłuz niego i dotarli do wielkiejkutej z zelaza bramy. Za nią zobaczyli oświetlony, duzy dziedziniec wspaniałej posiadłości - ogród, fontanna, piękny, starannie odrestaurowany pałac, garaze, a na podjeździe trzy samochody, najnowsze modele, sportowy lamborghini, terenowy infinity i lim...