Dwaj młodzi ludzie, studenci, jesienią tuz przed egzaminem magisterskim wybrali się na wycieczkę w góry. Chodzili, zwiedzali, wdrapywali się na szczyty i schodzili w doliny. Nocowali w schroniskach lub wiejskich chatach. Pewnego dnia, a raczej wieczoru dotarli w taką partię gór, której zupełnie nie znali, i zgubili się. Zakopane Zblizał się wieczór. Groził im nocleg na gołej ziemi i w bardzo niskiej temperaturze. Dlatego z mozołem i niemałym trudem przedzierali się przez las z nadzieją, ze w końcu dotrą do jakiejś drogi i wioski. Nagle w ciemnościach zobaczyli światło i zaczęli iść w jego kierunku. Doszli do wysokiego, potęznego muru. Trochę zdziwieni, zaczęli posuwać się wzdłuz niego i dotarli do wielkiejkutej z zelaza bramy. Za nią zobaczyli oświetlony, duzy dziedziniec wspaniałej posiadłości - ogród, fontanna, piękny, starannie odrestaurowany pałac, garaze, a na podjeździe trzy samochody, najnowsze modele, sportowy lamborghini, terenowy infinity i lim...
A gdzie Twój Tarzan? ;)
OdpowiedzUsuńTarzan robił zdjęcia ;)
OdpowiedzUsuńHeh, świetna zabawa. Niedawno byłam w parku linowym całą rodziną, wybrałam trasę trudną i musiałam zejść zaraz na początku po 2 przeszkodach i iść na najłatwiejszą ;D
OdpowiedzUsuńTez musze przyznac, ze serduczko pikalo mi mocniej ;) A najwieksza frajde mialy dzieciaki znajomych!!!
Usuń